Song Hongbing <br/>„Wojny walut, a światowy kryzys”

Song Hongbing
„Wojny walut, a światowy kryzys”


3 grudnia 2016

Easy money doesn’t help

Dlaczego Donald Trump tak łatwo wygrał wybory w USA? Na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych mamy dwa rodzaje pracy:

1) bardzo dobrze płatna > 50.000 USD rocznie,
2) słabo płatna

Między pierwszą a drugą kategorią jest ogromna rozbieżność płac. W przeszłości było inaczej. Robotnicy w fabrykach, statystycznie rzecz biorąc stanowili większy odsetek ludzi zarabiających dobrze. Aktualnie bogaci ludzie zarabiają w USA o 50% więcej niż klasa średnia. Taka sytuacja miała miejsce ostatnio przed 2008 rokiem. Obecnie jest gorzej niż w 1999r. Nastąpiła permanentna utrata dobrze płatnych zawodów. Większość ofert pracy w USA jest dla najsłabiej płatnych stanowisk.
Stąd też klasa średnia w USA jest pod ogromna presją.
Donald Trump wykorzystał ogólne niezadowolenie, odwołał się do problemów przeciętnego Amerykanina – zyskał ich poparcie obiecując lepsze płace i powrót produkcji do USA.

Podczas globalizacji wiele firm przenosi produkcję do innych krajów, co oznacza permanentna utratę wysoko płatnych zawodów w USA. Przywrócenie dobrze płatnych zawodów i zmuszenie amerykańskich korporacji do sprowadzenia produkcji do kraju to największe wyzwania prezydenta elekta.

Czy nierówność prowadzi do kryzysu?

Na bieżącym modelu globalizacji najbardziej skorzystały bogate kraje i bogate klasy społeczne, bogacąc się jeszcze szybciej. Biedne kraje i ubodzy ludzie nie skorzystali w ogóle.
Dlatego tak wiele przedstawicieli klasy średniej jak i robotniczej jest przeciwko globalizacji.

Song Hongbing nie potępia globalizacji, uważa tylko, że jest źle realizowana. Jeżeli będziemy ją przeprowadzać tak jak do tej pory, będzie tylko gorzej, ponieważ dotyczy to nas wszystkich.

Podobny mechanizm widzimy przyglądając się nierównościom w dochodach w ciągu ostatnich kilku lat.
Kiedy wartość bogactwa w posiadaniu bogatych ludzi sięga 50% dochodu całego kraju, wówczas gospodarka zaczyna upadać. Taka sytuacja miała miejsce w 1929 roku, po dwóch latach nastąpił krach na Wall Street, a Wielka Depresja trwała 10 lat. Drugi raz wystąpiła w roku 2007, a później mieliśmy odsłonę kryzysu finansowego z 2008r.

Gospodarka rozwija się, gdy poziom całkowitego bogactwa należący do bogatych jest w przedziale 30-35% , jest to korzystne dla całego kraju. Taka sytuacja miała miejsce w USA w latach 1942-1982, był to złoty okres dla Amerykanów. Jedna pracująca osoba mogła z łatwością utrzymać 4-osobową rodzinę, kupić 2 samochody i pozwolić sobie na wakacje. To zmieniło się po 1982 r. – to jest lekcja dla nas.
W każdym kraju główne 10% społeczeństwa, które osiąga najwyższe dochody jest jego elitą, zasługującą na swoje bogactwo, gdyż są albo bardzo dobrze wykształceni albo bardzo ciężko pracują. Ale problem tkwi w tym, jak dużo więcej od innych zarabiają. Jeżeli to jest 50% więcej – to wówczas jest to za dużo; od 30 do 35% więcej – jest idealną sytuacją, korzystną dla całego kraju i społeczeństwa.
Sytuacja, w której elity są coraz bardziej chciwe, zmieniają prawo i zasady gry aby zarabiać jeszcze więcej, co prowadzi do kryzysu finansowego.

Nowa globalizacja

Globalizacja sama w sobie nie jest zła, lecz dotychczasowy proces jej przeprowadzania jest zły, gdyż krzywdzący dla większości ludzi. Jaka zatem powinna być dobrze przeprowadzona globalizacja?

• Otwarta,
• Wzajemnie korzystna dla wszystkich,
• Konsensus społeczny,
• Sprawiedliwy podział dóbr.

TTP vs Nowy Jedwabny Szlak

Jeśli porównamy dwa rodzaje globalizacji: globalizację stworzoną dla korporacji (TTP) i globalizację stworzoną dla klasy średniej (Nowy Jedwabny Szlak) zobaczymy olbrzymią różnicę.

Porozumienie o globalnym handlu określane mianem TTP (Partnerstwo Transpacyficzne), mocno ingeruje w suwerenność poszczególnych krajów.
Z TPP korzystają głównie korporacje, a nie klasa średnia. Wszelkie reguły działania nie są tam transparentne. Ten rodzaj umowy pogłębia tylko nierówność społeczną.

Gdyby Polska chciała dołączyć do TTP to prawo polskie musiałoby zostać zmienione, aby sprostać wymogom międzynarodowych korporacji. Polski parlament nie byłby w stanie przeprowadzać nowych ustaw, jeśli kolidowałyby z wymogami międzynarodowych korporacji.
Globalne korporacje miałyby prawo pozwać polski rząd do sądu za niedotrzymywanie warunków umowy. Ostanie słowo nie będzie należało do Sądu Najwyższego w Polsce, lecz do sadu w Nowym Jorku.

Jedwabny Szlak jest architekturą otwartą na wszystkie kraje, które chcą skorzystać z partnerstwa. Infrastruktura, którą się tworzy ma być korzystna da wszystkich krajów członkowskich.
Reguły są jasne, zdroworozsądkowe, każdy może z nich skorzystać.

Przed rokiem 2004 w Chinach nie było ani jednego kilometra szybkiej kolei. Obecnie jest ponad 20.000 km. Pociągi osiągają prędkość w przedziale 300-350 km/h.
Nowy Jedwabny Szlak będzie prowadził z Szanghaju do Europy Zachodniej przez Rosję i Polskę.

Kiedy infrastruktura kolei szybkobieżnej zostanie rozbudowana, w całości przejmie transport morski. Jednak nie należy zapominać, że transport morski pomimo swojej powolności jest tańszy od kolejowego i ma większe możliwości załadunku.

W historii Polski kluczowymi miastami były Poznań, Kraków i Lwów, gdyż były położone przy głównym szlaku handlowym. Stąd też te miasta ponownie skorzystają, przy rozbudowie szybkobieżnej kolei.

Wielobiegunowy system walutowy

Obecny system walutowy przypomina rzekę, u której początku są najbogatsze kraje tj. USA, Japonia, kraje Europy Zachodniej. Chiny, Polska i inne kraje rozwijające się są na dole rzeki.
Jakie to ma konsekwencje? Jeśli kraje rozwinięte zwiększą strumień pieniądza (wody), kraje rozwijające się doświadczą powodzi, a jeśli go zmniejszą – suszy. I tak źle i tak niedobrze.

Jeśli nie kontrolujesz podaży pieniądza we własnym kraju, jak możesz być niezależny?

Jakie aktywa stoją za dolarem? Dług publiczny. Problem tkwi w tym, że aby PKB mogło wzrosnąć, muszą wzrosnąć podatki. Od 1940 roku dług w USA rośnie hiperbolicznie.
PKB żadnego z krajów nie jest w stanie rosnąć tak szybko. Jeśli PKB nie jest w stanie rosnąć tak gwałtownie, to system dolarowy upadnie.

Lepszym rozwiązaniem niż „rzeka pieniądza” jest „jezioro pieniądza”.
W takim modelu żaden z krajów nie może kontrolować podaży pieniądza i każdy z krajów korzysta z podaży pieniądza, dzieląc się zarobkami.

Nowy system walutowy (Money Lake)

Co mogłoby zastąpić obecny system walutowy zdominowany przez dolara i dług?
Song Hongbing wspomniał, że jego zdaniem prawdopodobne są trzy rozwiązania, jednak nie potrafi powiedzieć, które z nich zostanie wprowadzone.

1. Tradycyjny parytet złota (waluta będzie miała pokrycie w złocie, którego nie da się dodrukować)
2. SDR (międzynarodowa jednostka rozrachunkowa, mająca charakter pieniądza bezgotówkowego)
3. Bitcoin

Bitcoin ciągle jest jeszcze eksperymentem, a więc trzeba zachować ostrożność. Poza tym jest narażony na ataki hakerskie, dlatego system oparty na bitcoinie aktualnie nie jest bezpieczny.
Nie wiemy, która z tych trzech opcji zdominuje przyszłość, ale musimy podążać w tym kierunku.

Strony: 1 2

Anna Muszynska