Inwestycja doskonała – a portfel behawioralny

Inwestycja doskonała – a portfel behawioralny


6 sierpnia 2017

Czy istnieje doskonała inwestycja? Pytanie na razie zostawiam bez odpowiedzi…

Tyle ile osób, tyle inwestycji, to co spodoba się mi, niekoniecznie spodoba się mojemu Klientowi. Ja mogę kierować się mixem teorii portfelowej i teorii behawioralnych finansów, a Klient tylko tym drugim, bo one są bliższe ludzkiej naturze.

Portfele behawioralne

Analitycy finansowi i zarządzający funduszami podejmując decyzję o zakupie akcji lub akceptacji modelu biznesowego, kierują się często oczekiwaną stopą zwrotu, ryzykiem (odchyleniem standardowym) i płynnością. Używają zdyskontowanych metod wyceny spółek/inwestycji, jak również szeregu wskaźników aby określić czy papier wartościowy jest atrakcyjny do kupna. Nie oznacza to wcale, że niedowartościowane akcje będą drożały, a przewartościowane taniały. Często jest wręcz zupełnie odwrotnie! To co jest drogo wyceniane, jeszcze bardziej drożeje, a to co wydaje się być tanie, jeszcze bardziej tanieje.

Jak w tym wszystkim ma się odnaleźć przeciętny Kowalski, który nigdy nie korzystał z analizy fundamentalnej?
Zdaniem prof. Tomasza Zaleśkiewicza, znanego w Polsce psychologa z zakresu behawioralnych finansów, sposób doboru inwestycji przez typowego inwestora ma niewiele wspólnego z zaleceniami modeli ekonomicznych (tj. teorii portfelowej), a opiera się przede wszystkim na wpływie emocji. Taki portfel nie uwzględnia korelacji między aktywami i w konsekwencji nie są one rozpatrywane jako całość, lecz jako zbiór niezależnych elementów, które na siebie wpływają.

Typowy inwestor, czyli taki który nie działa zgodnie z zaleceniami teorii finansowej, analizuje osobno poszczególne elementy portfela. Działa zgodnie z systemem umysłowej rachunkowości tj. oddzielenia od siebie poszczególnych dochodów w zależności od ich źródeł pochodzenia, ryzykowności i oczekiwanego dochodu.

Drugą właściwością portfeli behawioralnych jest silne uzależnienie od emocji, są one tworzone tak aby zredukować doznawanie emocji negatywnych i nasilić przeżywanie emocji pozytywnych, a nie tak aby zminimalizować ryzyko przy zadanej stopie zwrotu.

Na podstawie wyników badań przeprowadzonych przez Kahnemana i Riepe’a (1998), w których uczestniczyła grupa analityków finansowych, okazało się, że analitycy preferują zazwyczaj takie papiery wartościowe, które dają duże poczucie bezpieczeństwa i jednocześnie umożliwiają uzyskanie bardzo wysokiego wyniku. Preferowana opcja daje inwestorowi dużo nadziei i jednocześnie chroni go przed odczuwaniem strachu.

Portfel behawioralny, zbudowany jako piramida aktywów o różnym potencjale ryzyka i powiązanych z różnymi celami finansowymi, pomija korelacje między stopami zwrotu z tych aktywów. Poszczególne poziomy piramidy są od siebie niezależne, zgodnie z tym, jak spostrzegają je inwestorzy. Mówiąc inaczej, inwestorzy starają się włączyć do swoich portfeli część takich aktywów, które dadzą im poczucie bezpieczeństwa i spokoju, gdyby na rynku nastąpił spadek kursów lub nawet poważny krach. Z drugiej strony, inwestorzy kupują także takie akcje, które zapewnią im wysoki dochód w sytuacji hossy i silnego wzrostu cen.

Inwestycja doskonała – jak są tworzone portfele behawioralne?

Konstruowanie behawioralnie optymalnego portfela zaczyna się od ustalenia poziomów (A) i (b).  Tym samym inwestor dąży do zrealizowania dwóch celów:

1. Osiągnięcia zysku co najmniej takiego jak poziom aspiracji (A), np. 8% rocznie,
2. Stworzenia takiego portfela, dla którego szanse realizacji celu (1) są nie mniejsze niż (b), np. 80%.

Poczucie bezpieczeństwa gwałtownie spada, gdy inwestor oczekuje, że szanse spełnienia poziomu A obniżają się poniżej wartości (a), tj gdy p(A)<(b).

W kolejnej fazie obliczane są wartości oczekiwanej stopy zwrotu (A) i poziomu (b) dla wszystkich możliwych portfeli. Portfele nie spełniające warunku, wedle którego szanse realizacji celu (1) są mniejsze niż (b) są eliminowane. Z pozostałych portfeli wybierany jest ten, który cechuje się najwyższą oczekiwaną stopą zwrotu.

Przekładając to na język praktyczny, jeśli nasz poziom aspiracji wynosi 8% rocznie i chcemy mieć wysokie prawdopodobieństwo jego osiągnięcia, to powinniśmy do portfela dobierać inwestycje, których oczekiwany zysk wynosi min. 8% rocznie i ryzyko jest określane jako niskie.

Proste? Proste! Ale nie do końca. Najtrudniejsza praca w tym zadaniu polega na obiektywnej wycenie ryzyka, tak aby uwzględnić różne ryzyka, które dadzą wiarygodny, a nie kierowany emocjami obraz sytuacji.

Z pewnością w ocenie ryzyka nie osiągnięcia celu nie można się kierować historycznymi stopami zwrotu, mówiąc, że kiedyś ryzyko było niskie, więc i w przyszłości tak będzie. Tu przydają się umiejętności analityczne, znajomość makroekonomii, trendów, biznesu i wielu innych. Temat ryzyka poruszałam we wpisie „Zrozumieć ryzyko”, do którego przeczytania zachęcam.

Nasz statystyczny Kowalski może zaniżyć lub zawyżyć ryzyko. Zaniżenie ryzyka będzie powodowane takimi cechami jak: nierealistyczny optymizm, nadmierna pewność przewidywań, otwartość, kierowanie się nadzieją, sentymentem.
Zawyżenie ryzyka może być spowodowane konserwatyzmem, nieufnością, strachem, niewiedzą.

 

Na koniec esencja tworzenia portfeli behawioralnych:

1. Portfel jest tworzony jako zbiór kilku niezależnych inwestycji, z których każda wyraża dążenie inwestora do jakiegoś celu.
2. Portfel jest tworzony tak, aby jak najbardziej zredukować doznawanie emocji negatywnych (strachu przed stratą) oraz nasilić przeżywanie emocji pozytywnych (nadziei na wysokie zyski).
3. Tworzenie behawioralnych portfeli ujawnia myślenie w kategoriach wielu rachunków umysłowych.
4. Portfel jest tworzony w sposób uwzględniający krótko i długoterminowe cele inwestora.

 

Źródło: Anna Muszyńska „Wykorzystanie teorii behawioralnych finansów w zarządzaniu portfelem”, 2003r.

Anna Muszynska

No Comment

Comments are closed here.