Etyka w finansach <br/> Dlaczego wciąż kuleje i czy można to zmienić?

Etyka w finansach
Dlaczego wciąż kuleje i czy można to zmienić?


16 kwietnia 2017

W rozmowach z przedsiębiorcami często spotykam się z zachowawczym brakiem zaufania do branży finansowej. Niektórzy twierdzą, że etyka w finansach jest niemożliwa. Ja uważam, że jest możliwa, a  nawet jest obecna. Jednak twierdzenie to jest prawdziwe tylko dla małego ułamka branży finansowej i w tym małym ułamku warto być, aby korzystać z wiarygodnych i rzetelnych produktów finansowych, które dają nam ochronę przed rzeczywistą inflacją, a dodatkowo charakteryzują się duża transparentnością i zrozumieniem modelu inwestycyjnego.

Istnieje ogromna nierównowaga sił po stronie firm kierujących się prawdziwymi wartościami, a firmami które na pierwszym miejscu stawiają zysk. Dlatego te pierwsze stanowią mały procent rynku, gdyż nie mają takich zasobów finansowych jak te drugie i mogą sobie jedynie pozwolić na rozwój organiczny.

W rozwoju osobistym znane jest powiedzenie „to na czym się skupiasz rośnie” lub „to czemu dajesz energię rośnie”. Dlatego dajmy sobie szansę na „uczciwość w finansach” – otwórzmy się na etycznie działające firmy i etycznych doradców, a będzie ich coraz więcej. Ludzie chcą być uczciwi, chcą postępować fair, ale często nie mają takiej możliwości. Stąd też ogólnie pojęty zysk ma tak często pierwszeństwo przed etyką. Dzisiejsze środowisko nie zachęca do etyki, a nawet do niej zniechęca. Patrząc na słynny „dylemat więźnia” – im większa nieświadomość klienta, im niższy poziom edukacji finansowej i im większy udział firm nastawionych głównie na zysk w branży finansowej, tym „korzyści z oszukiwania” większe. Stąd też niektórym instytucjom finansowym świadomy klient, a nawet świadomy doradca jest mocno nie na rękę.

Wracając do głównego tematu „Czy finanse mogą być etyczne?” odpowiedź brzmi „Tak, ale pod pewnymi warunkami”. Jakimi? Moim zdaniem najważniejsze są dwa:

  1. Firma finansowa/inwestycyjna działa etycznie, dając przyzwolenie na etyczne postępowanie wśród swoich pracowników.
  2. Doradca jest nastawiony na oferowanie klientowi długoterminowej wartości.

Punkt pierwszy to nawet 80% sukcesu. Dlaczego tak dużo? Jeśli mamy doradcę kierującego się etyką i generowaniem wartości dla klienta pracującego w firmie, dla której maksymalizacja zysku jest głównym priorytetem, to mamy coś w stylu „konfliktu interesów”. Doradca sam się zwolni, albo zostanie zastąpiony kandydatem wpisującym się w większym stopniu w politykę firmy.

Finanse są trudnym tematem, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy inżynieria finansowa jest tak mocno zaawansowana, że nie tylko klient, ale i doradca finansowy nie mają szans w pełni zrozumieć produktu, a co z tym się wiąże – właściwie oszacować jego ryzyka.

Kupując fundusz X lub lokatę strukturyzowaną Y lub jeszcze coś innego – widzimy jedynie pięknie przygotowaną ofertę marketingową, w której szanse na zyski wydają się być wysokie. Historyczne stopy zwrotu są bardzo atrakcyjne, ryzyko pod kontrolą, prognozy bardzo dobre – nic tylko kupić i cieszyć się z przyszłych zysków!

Hola hola!!! Czy wiecie, że dzięki odpowiednio dobranym back testom (czyli symulacjom stopy zwrotu na podstawie wyników historycznych) można przedstawić wszystko w dobrym świetle? Druga rzecz – nawet świetne wyniki historyczne dla dobrych funduszy nie gwarantują takich samych wyników w przyszłości. Dlaczego? Bo może właśnie zmienił się trend dla danej klasy aktywów i kupujemy na szczycie?
Dlatego nie kupujmy wyników historycznych bez analizy trendu dla klasy aktywów, która jest przedmiotem inwestycji funduszu. To tylko proste wytłumaczenie dla lokaty strukturyzowanej czy funduszu, a co z produktami, które zawierają instrumenty pochodne? To jest prawdziwa góra lodowa.

Kodeks etyki zawodowej CFA chyba w najbardziej restrykcyjny sposób wytycza standardy postępowania i definiuje normy i wartości jakimi powinien kierować się zarówno kandydat do tytułu CFA jaki i osoba, która ten tytuł już posiada. Podsumowanie tych wartości można znaleźć tutaj (Code of ethics and standards of professional conduct) – jest to kompendium 7 standardów mieszczących się zaledwie na dwóch stronach tekstu.

Jednak czy tak dobrze skodyfikowane zasady postępowania zapobiegły kryzysom i malwersacjom finansowym? Nie.

Bo to nie kodeksy etyczne i karty zasad determinują zachowanie człowieka, lecz to jakie wartości on sam reprezentuje i czy działa w środowisku, które te wartości pozwala mu praktykować.

Przykład i przyzwolenie powinny iść z góry na dół: od prezesa, poprzez dyrektorów zarządzających, menedżerów średniego szczebla, aż do pracowników wykonawczych. Jeśli tak nie jest to pracownik mający bezpośrednie relacje  z klientami będzie odczuwał konflikt interesów między tym co słuszne, a tym, czego się od niego wymaga. System motywacyjny w dziale sprzedaży nie wynagradza za długoterminową wartość dla klienta lecz za realizację ambitnych planów odnośnie zysku instytucji finansowej.

Podczas gdy w niektórych branżach pojawiło się już zarządzanie przez wartości, w branży finansowej (z małymi wyjątkami) jeszcze tego nie widać. Skąd drogi Czytelniku masz wiedzieć, że dana firma inwestycyjna/finansowa jest warta zaufania? Skąd masz wiedzieć, że są inwestycje, które dają Ci duże prawdopodobieństwo osiągnięcia zysku przewyższającego realną inflację, a tym samym ochrony Twoich pieniędzy?

Traktujmy z rozwagą marketing i public relations, gdyż są to bardzo skuteczne narzędzia do pozyskiwania naszej uwagi i kształtowania naszej opinii. Pokora i skromność to pochodne uczciwości. Nie szukajmy zatem uczciwości w finansach przez krzykliwe hasła marketingowe.
Tak jak „pieniądze lubią ciszę” tak uczciwość, rzetelność, kompetencja i doświadczenie świadczą o długoterminowej wartości dodanej. Jeśli więc te wartości idą w parze z marketingiem, to ja to kupuję. W dzisiejszym świecie dobry produkt i dobra usługa to za mało, w ślad za tym muszą pójść kompetentni i zaangażowani pracownicy i …. coś co pozwoli dotrzeć do odbiorcy końcowego, który jest jeszcze mocno związany z „dotychczasowym modelem branży finansowej”. A więc marketing i PR tak, jeśli kryje się za tym prawdziwa wartość.

O tym jak znaleźć prawdziwą wartość w finansach i zminimalizować ryzyko nietrafionej inwestycji piszę w kolejnym artykule „Jak rozpoznać prawdziwą wartość w branży finansowej?”

Ps. Dlaczego na zdjęciu jest „kobieta samuraj”? Dlatego, że mam nieodparte wrażenie, iż aby być niezależnym doradcą finansowym trzeba być albo rentierem albo współczesnym samurajem, albo połączeniem ich dwóch .

Anna Muszynska

No Comment

Comments are closed here.